Wspólnotowy system rejestracji przewoźników materiałów promieniotwórczych cz.II materiały radioaktywne



P. Rubig: Choć Traktat o EURATOM-ie daje również PE prawo inicjatywy, to należy jednak oprzeć się o możliwość działania na wspólnym rynku. Warto poważnie zastanowić się nad kwestiami ubezpieczenia i potencjalnych zagrożeń, w tym możliwych wypadków. Trzeba dbać o to, by te potencjalne koszty nie dosięgły podatników, a leżały w gestii producentów i zainteresowanych firm.

M. Rivasi: Trudno zrozumieć rozbieżności w ramach Dyrektyw na temat materiałów niebezpiecznych i materiałów radioaktywnych, ponieważ wszystkie zagadnienia przedmiotowe, powinny znaleźć się w jednym dokumencie. Niezwykle ważne jest to, by osoby, których bezpośrednio dotyczą kwestie substancji promieniotwórczych – miały pełną wiedzę a także informacje na temat natury tychże materiałów. W kontekście bezpieczeństwa, zdarzało się w przeszłości m.in. we Francji, że konwoje z materiałami promieniotwórczymi były zatrzymywane przez takie organizacje typu Greenpeace. Trzeba jednak sobie postawić pytanie, co by mogło się stać, gdyby taki konwój został przejęty przez terrorystów. Potrzeba tu efektywnych zabezpieczeń i regulacji. Zasada „zanieczyszczający płaci” powinna znaleźć w tym aspekcie szersze zastosowanie, bowiem za wszystko powinien odpowiadać producent, również w zakresie transportu. Trzeba w unijnych regulacjach jasno określić, kto jest podmiotem odpowiedzialnym za cały proces – począwszy od etapu produkcji, aż do magazynowania. W przypadku firm transportowych potrzeba solidnych zabezpieczeń i gwarancji finansowych. Wszystkie te podmioty powinny również podlegać odpowiednim organom nadzoru i systemowi monitoringu. Ważnym punktem dyskusji jest także standaryzowanie kontenerów, które nie są identyczne. Są różne typy kontenerów i potrzeba w tym aspekcie zunifikowanych regulacji i zabezpieczeń.

Przedstawiciel Komisji Europejskiej: Kryteria ochrony i zabezpieczeń są jasno określone w traktacie o EURATOM-ie. KE jest zdania, że ten specjalistyczny dokument jest najlepszy, by rozstrzygać problematyczne kwestie. Nie należy mylić przewoźników z procesem samego transportu. Rozporządzenie jasno precyzuje, iż mowa jest tu o transporcie specyficznym, dlatego też brak tu odniesień do klasycznych odpadów i zużytych paliw. W niedalekiej przyszłości przewidziane jest wprowadzenie przepisów, które mówią o specjalnych kontenerach. Potrzeba doprecyzować, kto będzie ustalał listę przewoźników i co będzie się dziać w przypadku niewypełniania reguł i obowiązujących standardów. Jeśli idzie o ciało doradcze, KE wspominała, iż organ taki przyglądałby się wnioskom składanym przez przewoźników.

Sprawozdawca B. Kovacs: Poczyniono szereg ciekawych uwag w tej debacie, które należy uwzględnić. Należy ufać, iż w niedalekiej przyszłości zostanie osiągnięte odpowiednie porozumienie.